Kontakt | Redakcja | Forum | Konkursy | Społeczność Zarejestruj się | Zaloguj się
Kategoria: artykuły
02.09.2011 18:21
Tags: Honda, CR-Z

Dzisiaj do przeczytania trochę treści dla wszystkich antyfanów aut z napędem hybrydowym. Temat bardzo na czasie, bo teraz wszystko idzie w kierunku ochrony naszej planety Ziemia i to co jest ECO powinniśmy przyjmować z otwartymi ramionami. Jednak jak jest naprawdę to sami dobrze wiecie, że czasami to ECO wpychają nam nie tam gdzie tego chcemy.

Wśród miłośników czterech kółek padło już tyle krytycznych zarzutów w kierunku motoryzacyjnej "ekologi", że choćby na przekór temu wartoby napisać coś pozytywnego w tym temacie. No więc napiszemy.

Jakiś czas temu spotkałem się z Grzechem vel Ciamachem na ploty, normalnie czasem jesteśmy jak dwie baby, ale nie o tym miałem. Grzesiek wykonał ostatnio dość kontrowersyjny i ciekawy manewr. Mianowicie po upalaniu takich aut jak Integra Type R, czy 350Z nagle zaskoczył wszystkich nowym nabytkiem. Zupełnie naturalnym wydawałoby się, że pod względem koni mechanicznych powinien piąć się w górę, a tu nagle zonk i Ciamach stał się "ekologiem" oraz elektrykiem "wysokich napięć".

Nie byłbym sobą, gdybym z miejsca nie wyciągnął od niego powodów tego szalonego pomysłu, a zarazem jego opinii i odczuć po bliskim kontakcie trzeciego stopnia z ciemną stroną silników hybrydowych. Otóż powód jest taki, że CMQ robi się stary i zaczyna oszczędzać na emeryturę. ;) Tyle w temacie powodów, a co do opinii to zapraszam do poznania odczuć kogoś, kto tym autem jeździ na co dzień, a nie tylko czytał o nim w internecie.



Samochód na baterie.

Gdy głodni entuzjaści sportowych modeli Hondy dostali w swoje ręce pierwsze zapowiedzi CR-Z i dowiedzieli się z prasowych donosów i przepowiedni, że będzie on nawiązywał do kultowego już modelu CRX, w światku fanów Hondy radośnie zawrzało. Szybko fakty pomnożono przez plotki, a do równania dodano też oczekiwania. Po pewnym czasie już każdy zgodnie twierdził, że będziemy za chwilkę mieli na rynku nowego CRX. Tymczasem prawda jest taka, jaką podała Honda. CR-Z to zupełnie nowy model, nawiązujący do CRX co najwyżej detalami. Ma za zadanie pokazać, że jazda hybrydą nie musi być wolna, galaretowata i smutna (patrz: Prius). I pokazuje, tylko trzeba dać mu szansę. 124Km i 178Nm wszystkiego. Szansę? No, doooobra.

Potem pokazano wersję produkcyjną, która z jednej strony wyglądała drapieżnie, a z drugiej (tej od dupy) przysadziście. Tył skrywał bowiem baterie napędu hybrydowego, więc jego wypiętrzenie styliści zniwelowali podnoszącą się linią szyb i szerokimi tylnymi błotnikami. Na żywo auto prezentuje się lepiej niż na zdjęciach. Potężny wlot i agresywny przedni zderzak wraz ze zmrużonymi reflektorami robią wrażenie na każdym przechodniu, szerokie błotniki pod pewnymi kątami wyglądają zabójczo. W praktyce zainteresowanie tym autem na ulicy jest większe niż moim ITR czy 350Z, czego w ogóle się nie spodziewałem. Linia boczna pełna jest agresywnych przetłoczeń, które dodatkowo podkręca biały perłowy lakier. Z przodu światła do jazdy dziennej, szczerze drażniące właścicieli droższych Audi, na dole efektownie wkomponowane halogeny. Przód, jak na cywilne auto, jest naprawdę niski. Tam, gdzie zahaczyłbym ITR, zahaczę i CR-Z. Na dachu antena niczym płetwa rekina. Tył zdobi zderzak z rodzajem dyfuzora na dole, częściowo ledowe lampy i mała szyba, będąca górną częścią klapy bagażnika. Całkiem efektowne aluminiowe felgi o rozmiarze 16' obuto w opony Bridgestone Potenza RE050A. Żadnych eko gum typu "no grip, all the eco" i jak pokazuje jazda, te opony bardzo się przydają.

Nie będę opisywał danych technicznych i zasady działania równoległego układu hybrydowego, bo to można znaleźć w broszurze. Dość powiedzieć, że CR-Z jest autem nie sportowym a usportowionym. Zawieszenie jest twarde, skrzynia precyzyjna, układ kierowniczy ostry, pozycja za kierownicą niska. Wsiadając w to masz ochotę jechać. Honda jednak daje Ci wybór i zdaje się mówić "możesz oszczędzić kasę, wyluzować i się potoczyć, bo i tak prawa ruchu miejskiego nie oszukasz, a jak Ci się znudzi i pojawi się okazja możesz się od tego odpiąć i się bawić". Potwierdzam.



Sport na baterie.

Wciśnij guzik Sport, a prędkościomierz zmieni barwę na czerwoną, mapy gazu i sterowanie przepustnicą staną się agresywne, a układ kierowniczy usztywni się. Sam napęd IMA umieszczony między skrzynią, a silnikiem będzie szybciej i chętniej oddawał do użytku swoje niziutko osiągane 78Nm. Osiągi zaskakują, ale nie na papierze. Ot 10s do 100km/h i katalogowy vmax 200km/h. Dopiero podczas jazdy zauważa się efektywną i dyskretną pracę IMA. Reakcja na gaz jest błyskawiczna, nie ma potrzeby wkręcania się na obroty, nie czekamy na nadejście mocy. Ona od razu jest, jakby auto posiadało mały kompresor. IMA zresztą pracuje jak bardzo dobrze wytłumiony, wielki alternator. Słyszymy że "coś" jest.

No to gaz do dechy, sprawnie przerzucając biegi w rewelacyjnej skrzyni nawiązujemy walkę z teoretycznie mocniejszymi rywalami. Auto bardzo szybko osiąga nawet duże prędkości, vmax też jest w zasięgu ręki i wcale nie trzeba być bardzo cierpliwym. Efektywność IMA docenisz dopiero gdy poprowadzisz dowolne, benzynowe auto klasy średniej z silnikiem ok 2l. Stwierdzisz, że nie reaguje w ogóle na gaz. Osiągi to jednak nie najważniejsza rzecz w tym aucie, one po prostu są OK. Mile zaskakują, ale nie wprawią w zachwyt. Za to zawieszenie i układ kierowniczy to inna rozmowa. Widzisz zakręt i po prostu skręcasz. Wpadasz w niego tyle, ile chcesz (zakładając, że myślisz) i po prostu wybierasz jak ciasno chcesz go przejechać. Auto ma na tyle małą moc i na tyle dobre opony, że zachowuje się jak zeszperowane. Kiedy w środku ostro pokonywanego łuku nie spodobał mi się tor auta jadącego naprzeciwko i gwałtownie dokręciłem łuk, auto wykonało moje polecenie od razu i bez wysiłku. Żadnego rycia przodu, kwilenia opon czy chociażby oznak widocznej walki nadwozia o zachowanie toru jazdy. Zero wysiłku, skręcasz tam, gdzie chcesz.

Z tyłu jest znienawidzona prze mnie belka. Nigdy jeszcze mi nie przeszkodziła. Wyważenie auta z powodu umieszczonych z tyłu baterii robi z niego króla neutralności. Nie miałem okazji pojechać jeszcze bokiem, ale podobno auto daje się jak na FWD fajnie ustawiać. Zrobi się chłodniej i opona przestanie kleić to sprawdzimy. Układ kierowniczy pozbawiony jest martwego, środkowego zakresu jak np ma ITR. To potęguje możliwości tej platformy na zakrętach. Auto prowadzi się trochę jak Mini, daje przy tym taką pewność siebie że obawiam się, że jak przesadzę, to poznam to dopiero po własnym nekrologu. Każde z moich poprzednich aut dawało mi sygnały że zaraz urwę. Tu jest tak stabilnie, że albo granica leży na tyle daleko że ciągle jestem w szarym polu ze swoimi próbami, albo zaraz urwę.

Spalanie w trybie Sport przy ciągłej zabawie i klimatyzacji nie przekroczyło mi 8.4l/100, a zwykle zawierało się w 7 z hakiem. Co jeśli uspokoimy jazdę?



Normal, Econ.

Włączamy Normal, domyślny tryb auta. Znika dodatkowy strzał z IMA, przepustnica się uspakaja, układ kierowniczy też traci zęba. Obwódka prędkościomierza staje się niebieska i przechodzi w zieloną gdy jedziemy ekonomicznie, auto podpowiada też moment zmiany biegu. Z reguły jest to pomiędzy 1500, a 1700rpm. Elastyczność pozwala toczyć się na szóstym biegu z prędkością niewiele przekraczającą 50km/h. Econ przytępia silnik spalinowy blokując do połowy otwarcie przepustnicy i ograniczając podaż momentu z IMA. Możemy się co najwyżej toczyć, komputer ingeruje też w ustawienia klimy. Wynik, jaki uzyskamy korzystając z tych dwóch trybów (z miażdżącą przewagą Normal) wyłącznie w mieście jest lepszy niż 6.1/100 obiecywane przez Hondę. Mi udało się osiągnąć 5,6l/100, a gdy zacznę pokonywać dłuższe i równe odcinki to jestem pewien, że poprawię ten wynik. Tak czy owak takie parametry w mieście z audio i klimatyzacją są więcej niż dobre. Auto na ok 35l paliwa pokonuje swobodnie ponad 600km. System Auto Stop działa bezszelestnie i błyskawicznie, nie przeszkadza kierowcy i nie wkurza otoczenia. Działa on we wszystkich trzech trybach.

Wnętrze rozpieszcza, jest ładne, przejrzyste i bardziej czytelne niż można się spodziewać po zdjęciach. Wyposażenie w wersji GT jest więcej niż kompletne, dając dostęp do miłego audio z subwooferem i obsługą iPoda, głosowym bluetooth plus automatyczne wycieraczki i światła, zresztą ksenonowe. Wymieniać można długo. Minusy? Pomijając niedostatek mocy (rzecz gustu, ale skoro tak się już przyjęło) ja widzę tylko jeden - dwuosobowość auta. Jeśli planujesz wozić tam dzieci, musisz je kłaść na kanapie. Inaczej może być średnio wygodnie, bo miejsce na nogi to kpina. Dla kogo jest CR-Z? Dla singla, pary lub świeżo upieczonych rodziców (to w kwestii ilości pasażerów). Dla lubiących auta mądre, ustawialne, ale nie pozbawione charakteru i sportowej żyłki, dla lubiących się wyróżniać (to w kwestii charakteru właściciela).

Jedno jest pewne. Nie pojeździłeś, nie gadaj. To auto jest naprawdę zupełnie inne, niż wielu dziennikarzy i internetowych teoretyków twierdzi.

Pozdrawiam

CMQ

Pewnie po tym artykule nie staniecie się nagle obrońcami aut z napędem hybrydowym, ale może spojrzycie na CR-Z zupełnie z innej strony. Oczywiście ja, jak i wielu z was liczy pewnie, że to nadwozie otrzyma w niedługiej przyszłości logo Type R, ale o tym decyduje niestety tylko Honda.

Dodatkowo na JDMO!

Jedno z wcześniejszych aut Grześka Honda Integra Type R opisana w projektach oraz artykuł na temat ITRa jego autorstwa.

Zdjęcia:






Komentarze 14

najlepsze | najnowsze | najstarsze

Ładowanie danych...
Grzesieek 03.09.2011 00:21
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
Ilość ocen: 3    3 |
Wszystko fajnie opisane... inaczej niż się czytało w prasie, w końcu coś oczami użytkownika!
ml3k0 03.09.2011 00:27
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
Ilość ocen: 2    0 |
fajne to ma spalanie
Deox 03.09.2011 00:31
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
Ilość ocen: 5    5 |
Dla mnie największy plus tego auta to wygląd. Robi mnie strasznie.
Limon 03.09.2011 02:00
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
Ilość ocen: 1    1 |
Mnie też robi, może kiedyś gdzieś spotkam Grzesia to zaczepię i pooglądam. W serii robi robotę, ale równocześnie ma potencjał na fajny samochód sportowy jeżeli ktoś będzie się chciał kiedyś bawić w przeróbki.
Jak widoczność do tyłu?
CMQ 03.09.2011 11:03
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
Ilość ocen: 2    2 |
Nie ma jej emotka Co do platformy to myślę że 200+km udźwignie bez pierdnięcia. W sensie że tak by było optymalnie.
Cino 04.09.2011 15:32
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
   0 |
Bardzo fajny art. W białym kolorze to auto wygląda naprawdę świetnie!
Gumka23 04.09.2011 18:18
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
   0 |
Zawsze mi sie podobalo to auto. Na ulicy fajnie sie prezentuje. Brakuje mu tylko mocniejszej wersji. Wtedy nikt by nie narzekal, a tak to kojarzona ze sportem Honda nie posiada zadnego sportowego auta w swojej gamie.

Fajnie sie czytalo Grzechu, moglbys czescie wspierac Deoxa.
flejm 05.09.2011 12:29
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
   0 |
fajny art emotka Dwie osoby zmieniły mój pogląd o Cr-z
CMQ 07.09.2011 22:25
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
Ilość ocen: 2    2 |
Z tym wspieraniem ciężko jak się zasuwa na 1,5 etatu, próbuje mieć żonę i czasem coś się potrenuje, doba jest za krótka.
rysiu 15.09.2011 07:57
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
   0 |
Autko bardzo fajne, artykuł dobrze napisany. Jak ktoś mi powiedział "Trzeba się rozwijać i próbować nowych rozwiązań"
motodd 16.01.2012 21:56
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
Ilość ocen: 1    1 |
IMO : Auto piękne ale niestety bez "właściwego" serca.
Deox 16.01.2012 22:20
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
   0 |
motodd lepiej tego nie można ująć.
tomecek75 23.01.2012 18:37
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
   0 |
Witam wszystkich.
Chcialem dodac do tego artykulu ze fajnie opisane w prawdzie posiadam juz cr-z rok czasu i przejechalem ponad 260000 km to nadal uwazam to aytko za fajnie.spalanie w miescie takim jak Rotterdam wacha sie do 6litrow . Wczesniej mialem civic coupe z 2002 roku i przy ten samen trasie spalal mi 9.3l wiec ruznica jest dosc duza . A co do mocy to nie jest to integra ale wystarcza w zupelnosci . Pozdrawiam
tomecek75 23.01.2012 18:57
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj   X
   0 |
http://www.gotuning.com/product_info.php?products_id=1417 tu jest jeszcze link jakby ktos chcial podniesc moc do okolo 170 koni.


Dodaj swój komentarz:


Logowanie:
Email lub nick: Hasło:
Zapamiętaj
Komentarz:
SPECYFIKACJA

DANE PRODUCENTA:

SILNIK:

Typ:
i-VTEC IMA

Pojemność skokowa:
1497 cm3

Średnica cylindra x skok tłoka:
73×89,4 mm

Stopień sprężania:
10.4

Moc maksymalna:
114 KM (84 KW) / 6100 przy obr./min.

Maksymalny moment obrotowy:
145/4800 Nm przy obr./min.
   
Moc maksymalna - silnik elektryczny:
14 KM (10 KW) / 1500 przy obr/min
    
Maksymalny moment obrotowy - silnik elektryczny:
78/1000 Nm przy obr/min

Wtrysk:
wielopunktowy

Norma emisji spalin:
EURO 5

OSIĄGI:

Prędkość maksymalna:
200 km/h

Przyspieszenie:
0-100 km/h 9,9 s

Elastyczność:
60-100 km/h na 4 biegu 9,2 s

EKONOMIA:

Rodzaj paliwa:
benzyna

Zużycie paliwa:
Cykl miejski 6,1 (l/100km)
Cykl pozamiejski 4,4 (l/100km)
Cykl mieszany 5,0 (l/100km)

Emisja CO2:
117 (g/km)

ZAWIESZENIE:

Przednia oś:
Kolumny MacPhersona

Tylna oś:
Belka skrętna

Koła i opony:
16-calowe obręcze, 195/55R16 85H

UKŁAD HAMULCOWY:

Hamulce z przodu:
Tarcze wentylowane ośrednicy 262 mm

Hamulce z tyłu:
Tarcze o średnicy 260 mm

WYMIARY:

Długość:
4080 mm

Szerokość bez lusterek:
1740 mm

Szerokość z lusterkami:
2014 mm

Wysokość:
1395 mm

Rozstaw osi:
2425 mm

Rozstaw kół przednich / tylnych:
1520 / 1500 mm

Dopuszczalna liczba pasażerów:
4

Średnica zawracania (od środka koła):
10,0 m

MASY:

Masa własna:
1170 kg

Maksymalna masa całkowita:
1520 kg

Maksymalny nacisk na dach:
50 kg

PRZENIESIENIE NAPĘDU:

Napęd Oś:
przednia

Układ kierowniczy:
Elektrycznie wspomagany

Przełożenie (Manualna skrzynia biegów):    
1 bieg     3,142
2 bieg     1,869
3 bieg     1,303
4 bieg     1,054
5 bieg     0,853
6 bieg     0,688
Bieg wsteczny 3,307
Przełożenie końcowe 4,111

TAG CLOUD